• Witamy
  • Pokaż cały świat
  • Europa
  • Ameryka Południowa
  • Ameryka Północna
  • Afryka
  • Azja
  • Oceania
Amsterdam cz-4 ostatnia Red Light District- Dzielnica Czerwonych Latarn
Andrzej Andrzej
Andrzej
Data: 28-09-2013 05:48
Wszystkie punkty:154 z 234 pkt.
Ocena albumu: ocena ocena ocena ocena ocena 3.29
Głosy: 1    zobacz
Opracowanie albumu:150 z 165 pkt.
Komentarze: 4
Porady praktyczne: 4
Wizyty: 5134
Amsterdam cz-4 ostatnia Red Light District- Dzielnica Czerwonych Latarn
Witam w części 4- ostatniej spaceru po uliczkach Amsterdamu –dzisiaj pokaze Wam dzielnice Wallen w scislym centrum Amsterdamu , nazywana Dzielnica Czerwonych Latarn (ang.-Red Light District) , jesli spodziewacie sie tu (w galerii) zobaczyc nagie dziewczyny stojace w przeszklonych witrynach domow to musze Was rozczarowac, po pierwsze rozebrane dziewczyny nie lubia, zeby im robic zdjecia , niektore reaguja gwaltownie i nerwowo na wycelowany w nie aparat krzyczac „Nein” a wiec zdjec takich nie posiadam , podobnie nerwowo reaguja ludzie ktorzy pala trawke w coffe-shopach, ostrzegano mnie zebym tam nie blyskal fleszem bo moge stracic aparat . Pokaze Wam dzielnice rozpusty w dzien (niestety w czasie mojego krotkiego-12 godzinnego pobytu w Amsterdamie, wieczorem po zapadnieciu zmroku kiedy mozna by poznac urok tej dzielicy w swietle neonow i czerwonych latarn rozpadal sie silny deszcz i spacer w takich warunkach nie bylby komfortowy , nie mowiac juz o robieniu zdjec z ukrycia, trudno moze nastepnym razem jak bede w Amsterdamie beda lepsze , sprzyjajace warunki do nocnego spaceru po tym rejonie.

Zgoda wladz na umieszczenie prostytucji w oknach domow w specjalnie do tego wyznaczonych i kontrolowanych miejscach wyeliminowanlo nierząd z ulic miasta, chodzilo o zagwarantowanie tego by mieszkancy miasta, który nie chca się stykać z prostytucją, nie byli nagabywani na ulicy.
Dzielnica Czerwonych Latarni, to po holendersku De Rosse Buurt – Różowa Dzielnica potocznie nazywana też De Wallen – Wały Miejskie, to najstarsza dzielnica Amsterdamu , znana jest na świecie z jej angielskiej nazwy jako Red Light District ( RLD) i ma światową wręcz reputację jako okolica erotycznych klubów nocnych ,legalnej prostytucji i licznych palarni marihuany. W samym srodku tej dzielnicy stoi Stary Kosciol -Oude Kerk a przed kosciolem niewielki pomnik prostytutki z brązu.

Holendrzy od dawna uważają, że najstarszy zawód świata nie powinien być postawiony poza prawem, dlatego już od 1815 roku prostytucja jest legalna w Niderlandach. Określane jako ‘sex workers’ –prostytutki nie są w Amsterdamie w żaden sposób poniżane czy prześladowane - mają swoje związki zawodowe, poddawane są badaniom lekarskim a od 1996 roku płacą podatki.W ostatnich latach są pośród nich też Polki. Według przepisów prawnych nie mogą one zatrzymywać klientów na ulicy, natomiast wolno im pojawiać się w witrynach okien domów Dzielnicy Czerwonych Świateł i zza szyby zachęcać do skorzystania z ich usług. Kiedy klient jest zainteresowany, uzgadnia cenę przy drzwiach i wchodzi do lokalu, a na oknie zaciągnięta zostaje ciężka, czerwona kurtyna. Domy w których pracują prostytutki oznaczone są czerwonym latarniami, stąd nazwa dzielnicy nazywanej też Dzielnicą Czerwonych Latarni. Gdy tylko zapadnie zmierzch Dzielnica Czerwonych Świateł jest pełna turystów, głównie młodych mężczyzn, którzy krążą wokół, niejednokrotnie w grupach i komentują wygląd kobiet w oknach. Największy ruch panuje na ciasnych uliczkach dzielnicy w godzinach 23:00 – 1:00 w nocy. Np bardzo waska ulica Trompettersteeg w dzielnicy Wallen gdzie dziewczyny pokazujac swoje wdzieki zza szyb w domach po obu jej stronach ,czyni ja wieczorem najbardziej zatloczona ulica w Amsterdamie.

Dzielnica Czerwonych Świateł poza licznymi witrynami z pracującymi w nich kobietami, ma szereg lokali nocnych z erotyka , barów dla gejow i coffee-shopów w ktorych mozna zapalic skreta z marychy. Atmosfera w lokalnych barach i kawiarniach jest unikalna. Władze szacują, że w Holandii pracuje około 25 tys. prostytutek w tym w samym Amsterdamie w dzielnicy Czerwonych Latarn ok 8ooo, az 90% panienek pochodzi z zagranicy z Azji, Południowej Ameryki, Afryki i Centralnej i Wschodniej Europy.

Dzielnica Czerwonych Świateł uchodzi za bardzo bezpieczną, pełno jest w niej policji w mundurach i po cywilnemu. Posterunki policyjne są otwarte całą noc. Zwiedzający dzielnice powinni zachowywać się spokojnie, robienie głośnych komentarzy, picie piwa na ulicy czy sikanie do kanałów karane jest zwykle mandatem. Nie wolno też w miejscach publicznych palić marihuany, a mocniejsze narkotyki są jak wszędzie zakazane. Kręcenie filmów czy fotografowanie w nocy jest zabronione i naruszenie tego zakazu może spowodować utratę kamery, a nawet pobicie . Dużo spokojniej jest w Dzielnicy Czerwonych Świateł w dzień.
Dzielnica Czerwonych Świateł ma też kilka ciekawych muzeów nastawionych na turystów są nimi :Sex Museum –położone niedaleko dzielnicy (adres: Damrak 18), czy Erotic Museum – Muzeum Erotyczne znajdujące się w jej centrum (adres: Oudezijds Achterburgwal 54) , albo The Hash, Marijuana and Hemp Museum - Muzeum Haszyszu, Marihuany i Konopi (adres: Oudezijds Achterburgwal 148)

Dzielnica Czerwonych Latarni przeżywala wzloty i upadki. W 1986 r., gdy w Europie zaczął się rozprzestrzeniać AIDS, liczba klientów znacznie spadła, a niektóre prostytutki przeniosły się do klubów i w nich pozostały. Ich miejsce zajęły nowe panie i biznes znów zaczął się kręcić pełną parą. Kolejnym problemem są narkotyki. Na ulicach często można spotkać policyjne patrole, ponieważ mieszkańcy skarżyli się na działalność dilerów. Obecnie wykorzystuje się każdą okazje, by zamykać coffeeshops i inne lokale, jeśli udowodni się właścicielom nielegalny handel twardymi narkotykami. Władzom bardzo zależy na poprawie wyglądu i reputacji dzielnicy czerwonych latarni. Na prostytutki przymyka się oko, jako że przyciągają turystów, co wpływa na wzrost dochodów dzielnicy, ale walka z narkotykami wciąż trwa.

Wiele prostytutek należy do związku De Rode Draad ("Czerwona Nic"), który udziela im pomocy i zajmuje się warunkami pracy. Prawo nakłada na nie obowiązek badań lekarskich, by wyeliminować ryzyko zakażenia chorobami przenoszonymi drogą płciową. Związek i służba zdrowia ściśle współpracują w trosce o bezpieczeństwo prostytutek i ich klientów. Ostatnio władze dążą do okrojenia dzielnicy czerwonych latarni w trosce o dobre imię Amsterdamu, a także o dobro kobiet, które są często zmuszane do prostytucji przez międzynarodowe gangi. Badania wykazały, ze ok. 7%-10% amsterdamskich prostytutek jest nosicielkami wirusa HIV lub choruje na AIDS.

To, co rzuca się tam w oczy za dnia, to fakt, iż pracujące w ten sposób kobiety są w Holandii zadowolone z własnego życia i wykonywanego fachu. Prostytucja jest w tym kraju zalegalizowana, tzn. uznana za legalny zawód. Dziewczyny, które widzialem, były uśmiechnięte i nie widac bylo , przynajmniej ja nie zauwazylem zeby byly sila zmuszane do seksu. Dzielnica czerwonych latarni to niewątpliwie atrakcja numer jeden tego miasta. Jest to najstarsza dzielnica Amsterdamu a położona jest całkiem niedaleko ścisłego centrum miasta (około 10 minut piechotą od dworca kolejowego ). Znana jest na całym świecie z oferujących swoje usługi prostytutek, które swoje wdzięki reklamują w specjalnych witrynach, wieczorem oświetlonych czerwonymi lampami. Cenę oraz rodzaj usługi negocjuje się przed wejściem po czym okno witryny zostaje zasłonięte dla przechodniów. De Wallen składa się z kilku głównych ulic oraz kilkudziesięciu bocznych uliczek. Tak naprawdę te wąskie boczne uliczki prowadzące do różnych zakamarków stanowią cały klimat tej dzielnicy.
W dzielnicy oprocz panienek oferujacych swoje cialo zza szyb domow można znaleźć mnóstwo sex shopów, a nawet dość duży sklep, którego jedynym asortymentem są... kondomy w rozmaitych fikusnych kształtach, wielkościach i kolorach (wystawe tego sklepu zobaczycie na zdjeciach).

W dziesiatkach coffe shops prowadzi sie otwarta i legalna sprzedaz niewielkich ilości marihuany (jednorazowo do 5g klientom od 18 lat) w dowolnych kombinacjach smakowych i zapachowych o roznym dzialaniu od silnie rozweselajacego po ostre kolorowe wizje , ceny przystepne ok 5-6e za dzialke , oprocz maryski mozna kupic grzybki halucygenne , wywary w plynie z lodyg i lisci marihuany , generalnie wybor jest spory , ja nie jestem amatorem trawki a wiec nie bardzo sie orientuje w tej materii. W coffe-shopach ludzie siedza , pala ziolo w skretach, albo pykaja z fajki wodnej ,w niektorych coffe shopach specyficznego dymu z palenia trawki jest tak duzo , ze mozna by siekiere powiesic , dla milosnikow miekkich narkotykow to prawdziwy raj. Spacerujac po ulicach z coffe-shopami , sex-shopami sprzedajacymi przedziwne akcesoria do uprawiania sexu zobaczylem zestaw ktory mnie zaintrygowal, chwile zajelo mi zrozumienie jak dziala system dziwnych masek i rurek w komplecie za 19e –otoz to urzadzenie sluzy do oddychania atmosfera cipki ,tzn kobieta zaklada sobie w okolicy narzadow rodnych specjalna maske a facet lezacy obok zaklada maske na twarz (podobna do maski tlenowej) i poprzez karbowany waz o dlugosci ok 1 m oddycha , wacha intymne zapachy swojej partnerki , czego to ludzie nie wymysla. Roznych wymyslnych gadzetow sa setki , obserwowalem chwile ozywionej dyskusji mlodych turystek z Japonii na temat zakupu pamiatki z Amsterdamu , zmyslnego czerwonego wibratorka w kolorze czerwonym –dziewczyny po zakonczonej dyskusji przy witrynie sklepu wkroczyly do wnetrza zrobic zakupy , nie wiem o czym rozmawialy moze o rozmiarze wibratora wczesniej wskazujac ich rozna wielkosc.

W czasie mojego spaceru w trakcie dnia (ok poludnia) po dzielnicy , malo bylo dziewczyn prezentujacych swoje wdzieki za szybami ,czekajac na klientow ,poniewaz najbardziej sa zapracowane w czasie szczytu wieczorno –nocnego kiedy uliczkami przechadzaja sie tlumy zadnych wrazen facetow , z tego co widzialem to wybor dziewczyn jest spory, od bardzo mlodych i chudych –prawie bez piersi po dojrzale kobiety z ogromnymi balonami , wytatuowane lub nie ,biale ,kolorowe,czarne –ladne i brzydkie, w mysl zasady kazda potwora znajdzie swojego amatora a po wypaleniu jointa tak sadze kazda moze byc obiektem pozadania mlodych mezczyzn.

Czytalem w prasie , ze holenderskie dziewczyny pracujace legalnie w branzy porno, placa spore podatki –w sumie branza wnosi blisko miliard euro rocznie dochodu do budzetu panstwa holenderskiego, dziewczyny sa ubezpieczone (objete ubezpieczniem spolecznym, po zakonczeniu pracy i osiagnieciu wieku emerytalnego panstwo wyplaca im normalne emerytury jak zwyklym pracownikom , sadze , ze taki system jest lepszy od naszego polskiego zaklamanego podejscia do tematu ,gdzie prostytutki sa wykorzystywane przez alfonsow zabierajacych im prawie wszystkie ciezko !! zarobione pieniadze a dziurawy budzet Polski nic z tego nie ma, co o tym sadzicie –ciekaw jestem Waszej opinii.

Obszar na wschód od Damrak, między Warmoesstraat, Nieuwmarkt a Damstraat, to dzielnica czerwonych latarni. Teren dzielnicy obejmuje dwa kanały, które wyznaczały wschodni skraj średniowiecznego Amsterdamu: Oudezijds Voorburgwal oraz Oudezijds Achterburgwal.Uliczki nad obydwoma kanałami, połączone wąskimi przejściami, żarzą się czerwonymi światłami okien, w których wysiadują prostytutki. W wesołej i beztroskiej atmosferze kobiety nagabują przechodzących ulicą potencjalnych klientów. Nazwa "Wallen" wywodzi się od nazwy głównych ulic tego obszaru: Oderzijds Voorburgwal i Oderzijds Achterburgwal. Końcówka nazwy to "wal" czyli wał a wallen jest liczbą mnogą - to wały. Atrakcyjna prostytutka może zarobić nawet kilka tysięcy euro dziennie co tłumaczy, że nie brak jest uczennic przyuczających się chętnie w tym zawodzie. Dziewczyny na wystawach chętnie udzielają informacji; jakie usługi ile kosztują. Okienka zasłonięte grubymi zasłonami oznaczają, że pani jest w pracy. Panienki są miłe i wyglądają bardzo kusząco w swoich sexy bikini. Liczni turyści, szczególnie grupy młodzieży dodające sobie nawzajem animuszu mają tam uciechę, jeśli już nie wejdą do środka to chociaż potargują się o cenę i mają po tym o czym pogadać z kolegami przy piwie. Średni czas 'obsługi' klienta wynosi 12 minut. Grupy mężczyzn włóczą się po ulicach, wypatrując przedstawień z seksem na żywo, gdyż – w przeciwieństwie do Londynu czy Nowego Jorku – można rzeczywiście obejrzeć seks na żywo za free.

Furorę robi ostatnio w Red Lights District klub dla homoseksualistów: Cockring (nr 96), idealne miejsce, by znaleźć partnera na nadchodzącą noc.

Rewolucja kulturalna w latach 60. i 70.ubieglego wieku przyniosła Amsterdamowi miano magicznego miasta – tolerancja dla używania miękkich narkotyków oraz dzielnice zalegalizowanej prostytucji staly sie najwieksza atrakcja tego i tak atrakcyjnego miasta ktore uchodzi dziś za jedno z najbardziej kosmopolitycznych i nowoczesnych nie tylko obyczajowo miast świata.

Na tym koncze prezentacje tego fascynujacego miasta, pozdrawiam z Anglii , Andrzej



Lista zdjęć
48
Najbliższe albumy
Porady praktyczne 4
Każdy zalogowany Użytkownik może tu dodać swoje porady praktyczne dotyczące miejsca / kraju.
Uwaga! Zanim dodasz poradę praktyczną sprawdź, czy taka informacja już nie istnieje. Powtarzające się lub nic nie wnoszące porady będą usuwane.
reklama WorldBook
Komentarze 4
Andrzej
Andrzej Andrzej komentarzy: 760
0 pkt
02.10.2013 czas 21:10
pokaż komentarz
Kasiu witaj , dzieki za wizyte i slowko komentarza , za kilka dni lece do slonecznej Andaluzji na 10 dni - moze tym razem uda mi sie zajrzec do Sevilli ,Kordoby Kadyksu - przywioze troche zdjec , pozdrawiam Andrzej
kasia
kasia kasia komentarzy: 3010
0 pkt
02.10.2013 czas 11:54
pokaż komentarz
Generalnie jestem przeciwko zakłamaniu i podoba mi uregulowanie spraw prostytucji w Holandii, ostatecznie wszystko jest dla ludzi. Tylko gdzieś czytałam, że od 1 stycznia 2013 r. został wprowadzony zakaz sprzedaży marihuany dla turystów, którzy podobno wprowadzają więcej zamieszania niż pożytku ? a Holendrzy będą dalej mogli sobie bezkarnie palić trawkę...

PawelB
PawelB PawelB komentarzy: 563
0 pkt
29.09.2013 czas 20:08
pokaż komentarz
Z takich klimatów zaliczyłem tyko Soho w Londynie ale Amsterdam wydaje mi się sympatyczniejszy.
Pipolux
Pipolux Pipolux komentarzy: 1211
0 pkt
28.09.2013 czas 09:29
pokaż komentarz
ja bym wybrał ten kubasek z fiutem :D
Andrzej
Andrzej Andrzej komentarzy: 760
+1 pkt
28.09.2013 czas 09:06
pokaż komentarz
Witaj Mistrzu , takie tam maskotki ,wibratorki , pojedyncze i podwojne -to tu wlasnie opisywane w tekscie Japoneczki dyskutowaly co wybrac na pamiatke z Amsterdamu ,pozdrawiam Andrzej
Pipolux
Pipolux Pipolux komentarzy: 1211
0 pkt
28.09.2013 czas 08:39
pokaż komentarz
No i to jest zabawa :D
A co to za maskotki na foto 30 ? :DDDD
nowy komentarz niezalogowanego Użytkownika
Zarejestruj się i korzystaj z pełnej funkcjonalności portalu.
Uwaga! Administracja zastrzega sobie prawo do usunięcia komentarza
Zgodnie z art. 13 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (Dz. Urz. UE L 119 z 04.05.2016) informuję, iż:
  1. administratorem Pani/Pana danych osobowych przekazanych na portal Worldbook jest NAV.COM Krzysztof Langier, Grzegorz Kowalik Sp.k z siedzibą w 42-200 Częstochowa, ul. Dąbrowskiego 7.
  2. kontakt z Inspektorem Ochrony Danych - iod@nav.com.pl,
  3. Pani/Pana dane osobowe przetwarzane będą w celu umożliwienia korzystania z zasobów Worldbook - na podstawie Art. 6 ust. 1 lit. b ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
  4. odbiorcami Pani/Pana danych osobowych będą wyłącznie podmioty uprawnione do uzyskania danych osobowych na podstawie przepisów prawa
  5. Pani/Pana dane osobowe przechowywane będą przez okres zgodny z odnośnymi przepisami prawa
  6. posiada Pani/Pan prawo do żądania od administratora dostępu do danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania oraz prawo do przenoszenia danych
  7. ma Pani/Pan prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego
  8. podanie danych osobowych jest dobrowolne, jednakże odmowa podania danych może skutkować odmową realizacji usługi