• Witamy
  • Pokaż cały świat
  • Europa
  • Ameryka Południowa
  • Ameryka Północna
  • Afryka
  • Azja
  • Oceania
Pszczyna -Zamek-cz-2 ostatnia
Andrzej Andrzej
Andrzej
Data: 21-05-2017 09:51
Wszystkie punkty:149 z 234 pkt.
Ocena albumu: ocena ocena ocena ocena ocena 3.18
Głosy: 1    zobacz
Opracowanie albumu:145 z 165 pkt.
Komentarze: 2
Porady praktyczne: 3
Wizyty: 337
Pszczyna -Zamek-cz-2 ostatnia
Zapraszam do ostatniej galerii z Pszczyny a dokladniej z wnetrz zamku zgodnie z obietnica przyblize Wam troche historie zamku i jego kolejnych wlascicieli. Zdan kilka o ksieznej Daisy ktorej rzezbe siedzacej na laweczce znajdzie na Rynku w Pszczynie.

Cytat ... www.dziennikzachodni.pl/artykul/432637,ksiezna-daisy-modnisia-na-zamku-w-pszczynie.
Już w tamtych czasach (pod koniec XIX wieku) wyrastała ponad przeciętność. Piękna, postawna, wywodząca się z dobrego angielskiego domu, ze smukłą kibicią, uwielbiająca modę i dobrą zabawę, a przy tym wrażliwa na krzywdę innych. Bez przesady można ją okrzyknąć XIX-wiecznym odpowiednikiem księżnej Diany. Maria Teresa Oliwia Hochberg von Pless, zwana Daisy, zanim wyszła za mąż za księcia pszczyńskiego Hansa Heinricha XV Hochberga, nazywała się Mary Theresa Olivia Cornwallis-West i była ozdobą dworu angielskiego. Panna na wydaniu Daisy urodziła się 28 czerwca 1873 roku w rodzinie równie mocno skoligaconej z arystokracją brytyjską, co biednej. Nic więc dziwnego, że głównym zmartwieniem jej matki, uważanej za skandalistkę (miała np. zwyczaj zjeżdżania ze schodów na srebrnej tacy, co bardzo podobało się jej dzieciom), było jak najlepsze wydanie jej za mąż. Bogaty kandydat do ręki Daisy pojawił się w 1890 r. 18-letniej, powoli uznawanej za starą pannę, dziewczynie szybko udało się okręcić poważnego Hansa Heinricha, należącego do jednego z pięciu najbogatszych rodów Rzeszy, wokół palca. Choć trzeba przyznać, że ona nie zapałała do niego miłością od pierwszego wejrzenia. Pod koniec 1891 r. była już księżną von Pless. Za huczne weselisko i ślub w Opactwie Westminsterskim (tam, gdzie w tym roku ślub wzięli Kate Middleton i książę William) w Londynie zapłacił jej teść, Jan Henryk XI . Ojciec jej męża był zresztą jej bratnią duszą w rodzinie Hochbergów. - Daisy bardziej go kochała niż swojego męża . Młoda para dostała w użytkowanie uroczy zamek w Książu. Pierwsze lata małżeństwa upłynęły im na wojażach po Europie, balach, polowaniach, ucztach, na których gościła śmietanka arystokracji niemieckiej i angielskiej. Księżna starała się przełamać surowe niemieckie zwyczaje, nieraz zdarzało się jej wywołać skandal, gdy np. śpiewała przed publicznością albo ubierała się zbyt oryginalnie (np. w worek na paszę dla koni). Daisy urodziła czwórkę dzieci: córkę (zmarła po urodzeniu), oraz synów Jana Henryka XVII, Aleksandra i Konrada (zwanego Bolkiem). Zamek w Książu nie przypadł jej do gustu. Bardziej lubiła mniejszy pałac w Pszczynie, choć nie mogła zrozumieć, dlaczego nie było tam ani jednej łazienki. Natychmiast kazała je wybudować. Pokochała za to malutki zameczek myśliwski w Promnicach, który przypominał jej zamki angielskie. Dzisiaj zamek w Pszczynie, a szczególnie jego wnętrza, prezentuje się dokładnie tak, jak za czasów księżnej Daisy. Jej złoty okres zakończył się wraz z wybuchem I wojny światowej. W czasie wojny pomagała rannym żołnierzom, angażowała się w działalność charytatywną. W 1922 roku spotkał ją kolejny cios - jej mąż zażądał rozwodu i wkrótce ponownie się ożenił ze znacznie od siebie młodszą hiszpańską arystokratką Klotyldą Silva y Candanamo.
Daisy mieszkała w Monachium, w willi na Lazurowym Wybrzeżu, w domu na terenie zamku Książ, skąd w czasie II wojny wysiedlono ją do willi w Wałbrzychu. Tam zmarła 29 czerwca 1943 roku. Została pochowana na pobliskim cmentarzu. Dziś stoi tam osiedle mieszkaniowe.

Kolejny cytat –podaje zrodlo historia.focus.pl/swiat/sekrety-familii-hochbergow-
....Hochbergowie na Śląsk przybyli w drugiej połowie XIII wieku. Zamek Książ trafił w ich ręce w 1509 roku. Pod koniec XIX wieku uchodzili za jeden z najpotężniejszych rodów w Europie. W trakcie I wojny światowej cesarz Niemiec postanowił nawet uczynić dziadka Bolka, Jana Henryka XV – królem Polski na terenach zaboru rosyjskiego. Tej kandydaturze sprzeciwił się jednak cesarz Austrii. A potem historia rodziny zaczęła się już tylko komplikować. Po I wojnie światowej Jan Henryk XV, baron na Książu, książę pszczyński i jedna z najciekawszych postaci w rodzinie, był właścicielem dwóch kompleksów majątków. Dobra na Górnym i Dolnym Śląsku, tzw. fideikomisy, miały osobne administracje i przechodziły wyłącznie na najstarszego syna bądź brata. Lista dóbr Hochbergów jest niezwykle długa, wystarczy wymienić część z nich: zamek Książ w Wałbrzychu, uzdrowisko Szczawno Zdrój, dziesięć kopalni i zakłady przemysłowe. W 1846 roku rodzina przejęła dobra pszczyńskie, które na przełomie XIX i XX wieku składały się m.in. z pałacu w Pszczynie oraz okolicznych lasów, kopalni, cementowni, tartaków, gorzelni, elektrowni, kamieniołomów i browarów, z których najsławniejszy był Browar Książęcy w Tychach.Rozkwit rodzinnego majątku Hochbergowie zawdzięczali głównie Janowi Henrykowi X oraz jego synowi z numerem XI, który od 1855 roku zarządzał fideikomisami. Jan Henryk XI należał do najbogatszych ludzi Cesarstwa Niemieckiego, przy okazji był świetnym i bardzo nowoczesnym gospodarzem. Zamknął okolice swojej rezydencji przed wielkim przemysłem. Wiedział również co to public relations, a bogactwo pozwalało mu działać z rozmachem. Budował kopalnie. Kosztem wielu milionów marek regulował rzeki i osuszał bagna, we współpracy z instytutami naukowymi prowadził wielkie prace melioracyjne, do uprawy roli wprowadzał nawozy sztuczne i maszyny, zalesiał okolicę i sprowadził żubry. Te zwierzęta były elementem dobrze przemyślanego marketingu – na polowania do dóbr pszczyńskich przyjeżdżali niemieccy cesarze. A jak wiadomo nic tak nie zbliża mężczyzn jak polowanie, do tego udane, o co zawsze dbał książę. W listopadzie 1909 roku Wilhelm II upolował wraz z dziesięcioma myśliwymi 1110 bażantów, z czego cesarz osobiście ustrzelił 440. Następnego dnia podczas samotnej wyprawy cesarz ubił 8 dzików i 2 żubry. Jeden z nich, po wypchaniu, został pokazany na XVI Niemieckiej Wystawie Poroży w Berlinie.Dla znakomitych gości Jedenasty wzniósł prześliczny zameczek myśliwski w Promnicach, zaś rezydencję w Pszczynie przebudował. Przy okazji powstały również: pałac w Berlinie i budynki stadniny koni w Pszczynie-Sznelowcu. Pieniędzy nigdy nie brakowało. Najbardziej zyskownym przedsiębiorstwem był Browar Książęcy w Tychach, który dostarczał nawet 15 proc. dochodów Hochbergów. Sam książę nazywał go perłą wśród swoich dóbr. Ale magnat wiedział, że wyprodukowanie piwa to jeszcze nie pełen sukces. Ponieważ polował z kim trzeba i miał koneksje w wielu krajach, „Tyskie” pito na dworze cesarskim. Zostało zaserwowane również podczas uroczystego otwarcia wieży Eiffla.
Następca Jana Henryka XI Jan Henryk XV nie miał już takich gospodarczych talentów. Próbował jednak dorównać ojcu, udzielając się na polu dyplomacji. Został nawet przyjęty przez prezydenta w Białym Domu podczas wizyty w USA. Miał również ambicje architektoniczne. W 1907 roku zaczął trwającą prawie 20 lat wielką rozbudowę swojej dolnośląskiej siedziby, zamku Książ. Wtedy słynne książańskie tarasy powierzchni 12 ha otrzymały swoją obecną formę, wieża osiągnęła 47 metrów wysokości, powstały też dwa neorenesansowe skrzydła. Dzisiaj zamek jest trzecią pod względem wielkości budowlą tego typu w Polsce.„Trzeba pamiętać, że Hochbergowie żyli niezwykle wystawnie – mówi Magdalena Woch z Centrum Europejskiego w Zamku Książ. – W samym zamku pracowało 300 osób, o tarasy dbało kolejnych 200. A rodzina księcia składała się przecież zaledwie z pięciu osób. Prócz tego Hochbergowie posiadali dobra rozsiane po całej Europie: pałacyk w Londynie, rezydencje w Berlinie, Wrocławiu, Albrechtburgu, Monachium, Partenkirchen i na Riwierze Francuskiej, a także wynajmowane na dłuższy czas apartamenty we Włoszech, Grecji, Hiszpanii i na Bliskim Wschodzie”.W 1891 roku Jan Henryk XV ożenił się z młodziutką angielską arystokratką Daisy – Stokrotką, która choć pochodziła z zubożałej rodziny Cornwallis-West, była skoligacona z angielskim rodem królewskim. O strojach Daisy i jej biżuterii do dzisiaj krążą legendy.Jedna z nich mówi, że podczas podróży poślubnej Jan Henryk zabrał ją na połów pereł w arabskim Adenie. Pod wodą umarł ponoć jeden z nurków i dlatego księżna uważała perły za przeklęte. W rzeczywistości sznur pereł długości 6,70 m został kupiony w Paryżu za złoto wartości 3,5 mln marek! To robi jeszcze większe wrażenie niż legenda...„ Hochbergowie kupowali jednak nieco przypadkowo, nie widać w ich kolekcjach jakiejś idei lub wiodącego wątku czy też przesłania. Mieli jednak wiele wybitnych dzieł. Oprócz zabytków gromadzili także dziwy natury, czyli tzw. kurioza, w Książu znajdował się gabinet osobliwości. Hochbergowie otaczali się również bardzo zasobnym księgozbiorem”. Rachunki z tamtych czasów opiewają na ogromne sumy. Wiele przedmiotów przyjeżdżało z Włoch, które wtedy były wielkim rynkiem dla dzieł sztuki.Życie Daisy i Jana Henryka XV, choć wypełnione luksusem, nie było do końca szczęśliwe. Ona – niespełniona śpiewaczka (magnatce nie wypadało przecież występować) uważana za najpiękniejszą kobietę epoki – cierpiała z powodu pierwszej, również niespełnionej miłości do George’a Cromwella.„Jan Henryk i Daisy poznali się w marcu, do oświadczyn doszło w maju, a do ślubu w grudniu. To wszystko biegło zbyt szybko, żeby młodzi się zdążyli poznać – mówi Magdalena Woch. – Rok po ślubie Daisy urodziła córeczkę, która zmarła po 14 dniach. Potem przez 7 lat nie mogła zajść w ciążę. Lekarz twierdził, że Daisy powinna poddać się operacji – doradził jej to londyński specjalista, nie wiadomo jednak jakiej dziedziny, ale dla Hochberga to była potwarz. Postanowił zabrać żonę w długą podróż. Wyjechali do Indii, gdzie on polował na tygrysy, ona zaś… ćwiczyła się w jeździe na wrotkach z młodym maharadżą. Daisy urodziła jeszcze trzech synów, ale proszę zauważyć, że dość często na zdjęciach przebrani są w różne takie falbanki, czasem nawet w sukienki. Co prawda, do pewnego wieku wszystkie dzieci były wtedy tak ubierane, ale synowie Daisy chyba zdecydowanie za długo. Księżnej brakowało córki”.Był jeszcze jeden problem. Surowa pruska etykieta zupełnie nie odpowiadała angielskiej arystokratce. Męczył ją brak prywatności, ciągle obecna służba, niemal wojskowe przestrzeganie konwenansów. Nawet rodzinny piknik odbywał się w obecności 20 służących. Pewnego dnia Daisy wybrała się z 17-letnim synem na przejażdżkę motorem. Wpadli w poślizg i ubrudzeni błotem, ale roześmiani wrócili do zamku. Jan Henryk przywitał ich ostrym napomnieniem, że księżnej nie wypada zachowywać się w ten sposób.Do lat 20. XX wieku wałbrzyski fideikomis funkcjonował równie dobrze jak pszczyński. O ile dobra na Górnym Śląsku szacowano na 95 mln marek, majątek Hochbergów na Dolnym Śląsku – na ponad 60 mln marek.„Hochbergowie zmieniali okolice, które do nich należały – mówi Magdalena Woch. – Daisy wzięła sobie do serca los dzieci niepełnosprawnych, które siedziały samotnie w domu. Zorganizowała dla nich pracę, były świetnie rozwinięte manualnie i pięknie malowały kobaltem. Kiedy dowiedziała się, że w okolicach Wałbrzycha jest najwyższa śmiertelność w Cesarstwie wśród noworodków dochodząca nawet do 70 proc., stworzyła dla nich stacje z mlekiem pasteryzowanym”.Hochbergowie zakładali również szkoły zawodowe, koronkarskie, kucharskie. Pod ich patronatem działały ochronki oraz stacja diakonis, gdzie siostry opiekowały się ubogimi i chorymi. Pracownikom udostępniali zbiory biblioteczne, fundowali przychodnie i sanatoria, obejmowali mecenatem zabytki. „Ten »hochbergowski« system pomocy pracownikom był czymś wyjątkowym w ówczesnej wczesnokapitalistycznej Europie. Przyjeżdżali tu nawet przedsiębiorcy z Europy i Stanów Zjednoczonych, chcący wzorować się na tak rozwiniętym systemie socjalnym w zakładach pracy.Znacznie gorzej funkcjonował system gospodarczy. „Oparty niemal na monokulturowym przemyśle – górnictwie węgla, pozbawiony powiązań z kapitałem bankowym i obarczony olbrzymimi terenami leśnymi, które utraciły właśnie swoje znaczenie gospodarcze, oraz gospodarką folwarczną, już wówczas deficytową, był skazany na upadek” – pisze Jerzy Polak w książce „Ziemia Pszczyńska. Rozwój gospodarczy od Piastów do Hochbergów”. Upadek Cesarstwa Niemieckiego i podział Górnego Śląska – dobra pszczyńskie znalazły się wtedy w Polsce – sprawiły, że świat Jana Henryka XV się zawalił. Choć przyjął polskie obywatelstwo i gościł u siebie m.in. Ignacego Mościckiego i Józefa Piłsudskiego, czuł, że kończy się pewna epoka. Gigantyczna rozbudowa Książa, nieliczenie się z kosztami, kryzys, nałożone przez polskie władze nowe podatki i zdemoralizowany aparat urzędniczy dokończyły dzieła zniszczenia. Jerzy Polak dodaje, że kredyty stały się pułapką i zachwiały równowagą finansową dóbr książęcych. W końcu 1929 roku długi dóbr pszczyńskich osiągnęły wysokość 32 mln zł, przy wartości majątku w Polsce 121 mln zł. Również fideikomis wałbrzyski popadł w ruinę. W 1943 roku zamek Książ został przejęty przez nazistów, którzy zaczęli przebudowę zamku na kwaterę główną Adolfa Hitlera. Nazistowscy architekci ogołocili wnętrza i zbudowali ogromne podziemia. Również życie rodzinne Hochbergów przestało być luksusową bajką. Daisy cierpiała prawdopodobnie na stwardnienie rozsiane, przy trzecim porodzie o mało nie straciła życia. Jan Henryk XV miewał romanse, w końcu po I wojnie światowej doszło do rozwodu. Magnat ożenił się z Klotyldą de Silva y Gonzales de Candamo, ta zaś uwiodła najmłodszego syna księcia i Daisy – Bolka. Wściekły książę rozwiódł się i kazał synowi ożenić się z macochą. Bolko przybył na ślub... ze swoją przyjaciółką Eleonorą.W 1936 roku Bolko został aresztowany przez gestapo w hotelu w Gliwicach w przedziwnych okolicznościach – oskarżono go o to, że nie zapłacił za apartament i kolację. Zmarł wkrótce po powrocie z więzienia. Nie wiadomo, co było przyczyną śmierci. Pozostawił dwójkę dzieci: Jadwigę i Bolka, VI księcia von Pless, który dziś mieszka w Monachium. Jan Henryk XV, były mąż Daisy, zmarł w Paryżu i został pochowany w Pszczynie.Jan Henryk XVII, najstarszy syn Daisy i księcia, zwany w rodzinie Hanslem, w czasie II wojny światowej trafił do armii brytyjskiej. Zaciągnął się podczas pobytu w Londynie, w którym rezydował od 1938 roku. Szybko jednak został rozpoznany jako niemiecki arystokrata i internowany. W odosobnieniu spędził trzy lata. Wypuszczono go dopiero po interwencji Churchilla. Pierwszą rzeczą, której zażądał po wyjściu, był angielski lunch... Zmarł w Londynie w 1984 roku. Jego młodszy brat Aleksander odszedł w tym samym roku. Ten Hochberg w czasie II wojny światowej był żołnierzem armii polskiej na Zachodzie, zaś wcześniej, w latach 30. XX wieku, wywołał europejski skandal, kiedy wyszły na jaw jego skłonności homoseksualne. Uwiedziony przez pewnego rzeźnika, zniweczył w ten sposób szanse na małżeństwo z córką rumuńskich władców...Dzieje Hochbergów mają jeszcze wiele tajemnic. Przepadła gigantyczna biblioteka, a smaku całej sprawie dodaje fakt, że kilka książek przekazał do Muzeum Narodowego w Warszawie Jan Tuwim. Jak trafiły do niego rozgrabione zaraz po wojnie książki, nie wiadomo. W czasie II wojny światowej do Książa przywiezione zostały również zbiory słynnej Berlinki, jednak i stamtąd kilka skrzyń zniknęło w tajemniczych okolicznościach.

Konczac, zachecam Was do odwiedzenia Pszczyny i Zamku, pozdrawiam z Anglii, Andrzej
Lista zdjęć
48
Najbliższe albumy
Porady praktyczne 3
Każdy zalogowany Użytkownik może tu dodać swoje porady praktyczne dotyczące miejsca / kraju.
Uwaga! Zanim dodasz poradę praktyczną sprawdź, czy taka informacja już nie istnieje. Powtarzające się lub nic nie wnoszące porady będą usuwane.
reklama WorldBook
Komentarze 2
Halszka
Halszka Halszka komentarzy: 292
0 pkt
21.05.2017 czas 21:52
pokaż komentarz
Sala Lustrzana wysoka na 2 kondygnacje jest wspaniała:) Tutaj do dziś odbywają się koncerty muzyki kameralnej:)
W pszczyńskim zamku nakręcono niejeden film np."Magnat" z Janem Nowickim w roli głownej. Pozdrawiam majowo:)
Ewela
Ewela Ewela komentarzy: 439
0 pkt
21.05.2017 czas 13:17
pokaż komentarz
Wyjątkowo ozdobny i bogato wyposażony zamek. Może kiedyś uda mi się go zwiedzić. Pozdrawiam! E.
nowy komentarz niezalogowanego Użytkownika
Zarejestruj się i korzystaj z pełnej funkcjonalności portalu.
Uwaga! Administracja zastrzega sobie prawo do usunięcia komentarza